maja 29, 2021

Audiobooki mój sposób na więcej literatury w życiu

Znacie tę wymówkę – ale ja nie mam czasu czytać?

Chyba każdy ją zna. Mówi się, że dla chcącego nic trudnego i właśnie ja wyznaję taką zasadę. Jeśli Ci na czymś zależy, jeśli bardzo czegoś chcesz, to znajdziesz sposób.

No i moim sposobem na więcej literatury w życiu stały się audiobooki. Mam ostatnio dużo zajęć, przy których po prostu nie da się mieć fizycznie książki w ręce. Prasowanie, składanie ubrań, haftowanie porządki, jazda samochodem. Nie spędzałam tego czasu bezproduktywnie, mimo to miałam wrażenie, że mogę więcej, że coś tu jeszcze wcisnę. I tym sposobem moja półka w Legimi zaczęła pękać od ilości audiobooków i ten rok będzie chyba rekordowym jeśli chodzi o ilość przesłuchanych książek.

Dzięki audiobookom mam odwagę sięgnąć po książki, których normalnie bym pewnie nie przeczytała i po takie, których czytanie odkładam w czasie już od bardzo dawna.

Mój pierwszy audiobook

Jak byłam trochę młodsza, to razem z braćmi do spania słuchaliśmy „Kronik Jakuba Wędrowycza”, gdzie w rolę lektora wciela się Grzegorz Pawlak i ten audiobook to był chyba pierwszy, który słuchałam. Uwielbiałam przy nim zasypiać. Lektor ma świetny głos, a opowiadane historie, były wciągające jednak pozwalały też odpłynąć.

Z tym audiobookiem  wiążę się też zabawna historia z Krakowskich Targów Książki, na których spotkałam Andrzeja Filipiuka i bardzo chciałam go pochwalić za tą książkę, więc  wypaliłam z tekstem, że świetnie się przy niej zasypia. Na szczęście Pan Andrzej ma w sobie ogrom dystansu, więc tylko pośmieszkowaiśmy.

Jakiego audiobooka słucham obecnie?

W tej chwili jestem na etapie powracania po latach do przygód Wiedźmina Geralta i tak słucham już trzecią książkę z cyklu o Wiedźminie.  Słuchowisko o przygodach Geralta jest niesamowicie wciągające. Pobudza wyobraźnie, każdy dźwięk, szczęk mieczy, śpiew ptaków i inne odgłosy pozwalają się przenieść do tamtego świata.

Także nie ma co szukać wymówek, tylko trzeba szukać okazji, sposobności do obcowania z literaturą. Dla mnie jednym z takich sposobów są audiobooki.  Towarzyszą mi w codziennych czynnościach, które muszę wykonać, a tak mam dzięki nim dodatkową przyjemność i praca idzie jeszcze szybciej. A niedługo mam nadzieje na jeszcze więcej słuchania podczas spacerów.

I jeszcze jedno, nie dajcie sobie wmówić, że słuchanie książek zamiast ich czytanie to coś gorszego. Każdy zapoznaje się z literaturą na swój własny sposób, szuka rozwiązania, które jest dla niego najlepsze. Zarówno słuchanie książek jak i ich czytanie to super sprawa i trzeba to promować.

A gdzie znaleźć audiobooki?

Ja korzystam z serwisu Legimi, mam na nim wykupiony abonament jak macie ochotę go wypróbować, to z tym kodem możecie wypróbować Legimi przez 30 dni za darmo https://www.legimi.pl/kod/QTP47/. Dodatkowo jeśli zdecydujecie się przedłużyć po tym czasie abonament, to ja dostanę przedłużenie do mojego konta 2 tygodnie. A więcej o Legimi przeczytacie TU . Także korzystajcie.

Wcześniej słuchałam audiobooków na Empik Go. Oczywiście jeśli lubicie tradycyjne nośniki, to warto odwiedzić księgarnie, gdzie kupicie je na płycie CD.

Także bez wymówek, wypróbujcie słuchanie audiobooków. Może akurat będzie to Wasza nowa ulubiona czynność.

Niezmiennie zapraszam na Facebooka i Instagrama, a także do ostatniego wpisu, może zostawicie pod nim trochę własnych słów?  Krzysztof Kamil Baczyński – 100 rocznica urodzin

Trzymajcie się ciepło i zaczytanie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Ogarnąć nieogarnięte , Blogger